Internetowy niezbędnik językowy

dnia

Zbiór przydatnych aplikacji. Małe kompendium wiedzy na temat możliwości uczenia się i powtarzania języka obcego online. Większość stron i aplikacji, o których piszę, jest darmowa w wersji podstawowej, w wersji premium oferuje dostęp do większej ilości materiałów czy ćwiczeń, dodatkowych opcji pozwalających na lepsze śledzenie postępów. Wszystkie dobrze znam i korzystam z nich (ze zmienną regularnością). Jak myślicie, która z nich to mój ulubieniec?

NAUKA SŁÓW

Babadum – bardzo prosta strona, pozwalająca na powtarzanie 1500 podstawowych słów w 18 językach za pośrednictwem kilku niewielkich gier. Sama najczęściej korzystam z podstawowej, w której trzeba po prostu odgadnąć, co znaczy dane słowo, ale są też wersje z pisaniem czy rozumieniem słów ze słuchu. Szczególnie przydaje mi się w chińskim, patrząc na niektóre znaki czasem jestem w stanie określić tylko tyle, że chodzi o coś związanego z wodą (i okazuje się, że chodziło z zamrażalnik, dobrze!). Fantastyczna grafika, wymowa native speakerów, można się wciągnąć w zbieranie punktów.

Anki – bodajże najpopularniejszy program (wersja online i do pobrania na komputer) do tworzenia fiszek. Do pojedynczej fiszki możemy dołączyć obrazki, filmy, pliki audio, gotowy materiał porządkujemy według folderów. Podczas powtórek zaznaczamy na czterostopniowej skali, jak dobrze pamiętamy dane słowo, a program dostarcza nam procentowych i ilościowych statystyk opisujących, jak dobrze opanowaliśmy materiał. Czysta nauka, bez elementu rywalizacji i zbierania punktów, nagród za powtarzanie słów kilka dni pod rząd. Plusem jest możliwość pobrania gotowych zestawów często świetnie przygotowanych fiszek. Tylko po co te cztery stopnie w skali?…

Memrise – w tym programie (online lub aplikacja) fiszki zostają zastąpione sadzonkami, które sadzimy i podlewamy tak długo, aż wyrosną z nich mocne rośliny. Sam koncept (jak i oprawa graficzna strony) może wydawać się nieco infantylny, ale oparty jest na eksperymentach naukowych i uzyskanych za ich pomocą równaniach pozwalających stwierdzić, jak wiele razy trzeba powtórzyć dane słowo, żeby znalazło się w naszej pamięci długoterminowej. Program przypomina nam o powtórkach po kilku godzinach od pierwszego zetknięcia z nowym materiałem, po kilku dniach, tygodniach i miesiącach. Do wyboru mamy kursy stworzone przez samo Memrise lub przez innych użytkowników, możemy też stworzyć kurs samodzielnie. Dodatkowo umożliwia podłączenie do każdego słowa zdjęć/opisów/filmów pozwalających nam na jego szybsze zapamiętanie. To pierwsza aplikacja tego typu, jaką odkryłam (ponad pięć lat temu wyglądała trochę inaczej), od początku podobało mi się przypominanie o powtórkach i świetny interfejs. Ma lepszą grywalność, niż Anki, jest też element społecznościowy, poza tym, oferuje więcej możliwości twórcom kursów językowych (np. w chińskim – powtarzanie typowych konstrukcji zdań).

Duolingo – znam niemiecki w 18%! Łał! I dzięki odpowiedniej wtyczce, mogę się tym pochwalić na LinkdInie! Duolingo jest chyba najpopularniejszą aplikacją do nauki języków, w której nauka opiera się na tłumaczeniu zdań i ich części składowych. Podoba mi się tutaj czytelnie przedstawiona ścieżka postępu, na której mogę stale sprawdzać, jak wiele się już nauczyłam i jakie części języka znam. Element gamifikacji jest bardzo wysoko rozwinięty: przechodzenie na kolejne poziomy odblokowuje możliwości nauki kolejnych rzeczy, które pozostają niedostępne, dopóki nie zdamy testu z wiedzy na temat bardziej podstawowych.

Jednocześnie wśród jego użytkowników, oprócz normalnej rywalizacji punktowej, odbywa się stały konkurs na znalezienie najgłupszego zdania do przetłumaczenia. “Kaczki jedzą niedźwiedzie” to mój własny kwiatek – kolega ostatnio natknął się na “Czyj to ksylofon?” (bardzo przydatne przy podróżach za granicę i w ogóle w życiu codziennym). Przykłady z Quora: “On przypomina naleśnik”, “To moja pierwsza krowa”! 

NARZĘDZIA OPARTE NA TEKSTACH I KONTEKSTACH

Bliu Bliu – strona pozwalająca na czytanie krótkich tekstów (wypowiedzi, dialogów, piosenek, filmów) stworzonych przez rodzimych użytkowników danego języka, z założenia autentycznych i ciekawych. Zaznaczając i odznaczając różne słowa podczas czytania i słuchania tekstów, uczymy się nowych słów, natomiast program przez cały czas oblicza, jak szerokim słownictwem aktualnie (w przybliżeniu) dysponujemy. W wersji podstawowej co 5 minut trzeba odczekać 30 sekund, żeby móc dalej korzystać. Ciekawostka.

Readlang – za pośrednictwem tej strony mamy dostęp do szerokiego wyboru tekstów, w zależności od wybranego poziomu trudności. Określamy dokładnie, o jaki zakres nam chodzi, wybieramy teksty dłuższe, krótsze, literackie, prasowe, inne. Stronę można połączyć z ulubionym słownikiem internetowym, co pozwala na tłumaczenie nieznanych zwrotów za jednym kliknięciem, a za dwoma – na tworzenie fiszek. Oprócz wyszukiwania udostępnionych tekstów, możemy również załadować własne. Strona jest bardzo prosta i ładnie wygląda, jest prosta w użyciu, intuicyjna, a powtarzanie słownictwa napotkanego w konkretnym kontekście pozwala na lepsze przypomnienie sobie, co oznacza. W wersji premium dostajemy dodatkowo możliwość tłumaczenia całych zdań, słuchanie załadowanych tekstów i kilka innych opcji, jednak już wersja podstawowa oferuje bardzo dużo. I przede wszystkim: wybór języków jest naprawdę imponujący. Polecam!

Lingua.ly – strona działa podobnie jak Readlang, mam wrażenie jednak, że jej zasób tekstów jest nieco węższy, oparty o proste, internetowe newsy, nie pozwala również na posługiwanie się własnymi przykładami. Jej zaletą jest to, że wyszukuje wciąż nowe teksty, opierając się na naszej bazie fiszek, przez co możemy powtórzyć znane już słowa w coraz to innych kontekstach (w Readlang taka opcja jest dostępna w wersji premium).

I NA KONIEC COŚ DO PISANIA:

Lang-8 – a gdyby tak poprosić native speakerów o szybkie sprawdzenie poprawności naszego tekstu? Nieważne, czy ma jedno zdanie, czy kilkanaście. Lang-8 to społeczność językowców pomagającym innym językowcom lepiej pisać i mówić w ich języku docelowym. Wprowadzając poprawki do opublikowanych na stronie tekstów zarabiamy punkty, które następnie możemy wydać na korektę tego, co sami napiszemy. Bardzo pomocne, proste i pozwala dodatkowo na poznawanie nowych ludzi. Dużo można nauczyć się przez samo czytanie poprawianych tłumaczeń.

Znacie zupełnie inne strony? Korzystacie z innych aplikacji? Macie jakieś ciekawe doświadczenia z tymi, o których piszę tutaj? Komentujcie i dzielcie się!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s