Best Language Buddy

dnia

W nauce języków obcych miejsce BFF (Best Friends Forever) zajmuje BLB – Best Language Buddy, najlepszy językowy kumpel, twój motywator i superwizor. Może być nim  nauczyciel, kolega z kursu, znajomy uczący się języka w tym samym czasie, bloger czy youtuber, którego śledzisz, albo grupa internetowa.

Podczas samodzielnej nauki języka obcego na każdym etapie drogi do płynnego posługiwania się językiem, potrzebujemy czegoś, co będzie nas motywowało. Często wystarczy trochę wewnętrznej motywacji i są tacy, którzy na tym poprzestają – leżą na kanapie w pełnym odprężeniu i wyobrażają sobie, jak dzięki językowi obcemu osiągają ogromne sukcesy, podróżują bezproblemowo zagranicę czy poznają nowych ludzi. Wam to wystarcza? Co zrobić, jeśli tak nie jest?

W takim momencie warto, żeby do gry wszedł BLB, czyli Best Language Buddy. Kogoś, kto będzie cię wspierał w nauce, szczególnie tej samodzielnej. Jego rola może ograniczyć się do słuchania opowieści o twoich sukcesach i porażkach, o tym, z czym aktualnie nie dajesz sobie rady i o twoich najbliższych planach. Może to być ktoś, kto po prostu wyraża zainteresowanie twoją nauką (bo z tobą mieszka, bo jest dla ciebie ważny i zależy mu/jej na tym, żeby dobrze ci szło), albo ktoś, kto uczy się razem z tobą, w tym samym czasie. Nie chodzi nawet o to, żeby uczyć się jednocześnie tych samych języków – spędziłam wiele czasu na rozmawianiu o nauce języków ze znajomymi, którzy uczyli się japońskiego, rosyjskiego, yidysz. Specyficzne problemy dotyczące np. gramatyki mieliśmy inne, ale każde z nas potrzebowało wygadać się, poradzić, pośmiać ze swoich błędów. I to było bardzo pokrzepiające.

Language Buddy, to znaczy kumpel? Konkretna osoba, którą wybieram? Niekoniecznie. Jego rolę może równie dobrze przejąć grupa, nawet składająca się z ludzi, których zupełnie nie znasz. Internetowe społeczności fanatyków/fanów, czy po prostu osób zainteresowanych nauką jednego lub kilku języków, są wspaniałym źródłem motywacji. I wierzcie mi, nigdzie nie zetknęłam się z ludźmi tak otwartymi i tolerancyjnymi (zarówno w kwestiach językowych, jak i kulturowych czy społecznych) jak ci, którzy są prawdziwie głęboko wciągnięci w języki obce, czyli poligloci.

Co oznacza „A” w S.M.A.R.T.?

Znacie teorię stawiania sobie celów S.M.A.R.T.? Cele, jakie sobie stawiamy, powinny być „smart”, czyli mądre/inteligentne, ale też S. (specific, czyli konkretne), M. (measurable, czyli wymierzalne), A. (ambitious, czyli ambitne – żeby nie było za prosto), R. (realistic, realistyczne – żeby nie było za trudno) i T. (time-bound, czyli z terminem).

To jednak tylko jedna z propozycji angielskiego rozwinięcia skrótu S.M.A.R.T., spotkałam się z kilkoma innymi, niekoniecznie bardzo odbiegającymi od wersji stworzonej przez Agnieszkę Murdoch. Bardziej spodobała mi się ta, w której pod literą „A” kryje się „accountability”, czyli sprawozdawczość. Innymi słowy, najlepszy jest taki cel, o którym komuś powiemy i którego realizację będziemy komuś relacjonować. Nieprzypadkiem 90-dniowy okres wyzwania językowego, jaki stawiają sobie uczestnicy Add1Challenge, zaczyna się od nagrania krótkiego filmu przez każdego z uczestników danej edycji. Deklarują w nim (czasem w obcym języku, jakiego się uczą), jaki poziom i w jakim zakresie będą chcieli osiągnąć po trzech miesiącach. Stają się odpowiedzialni za swój cel przed wszystkimi, którzy obejrzą film (i zaczną wspierać ich w dążeniu do niego).

Sami sobie kumplem

Zacznijmy jednak od małego kroku. Co powiecie o zdawaniu relacji z nauki sobie samemu? Może to przybrać formę dziennika, notatek, wpisów na marginesie planu nauki miesięcznego czy tygodniowego. Warto zapisywać wszystkie metody, jakie okazały się dla nas bardzo skuteczne i te, o których chcemy pamiętać (w moim notatniku ostatnio pojawił się pomysł na czytanie odwrotne – tekst po polsku, w którym podkreślam słowa, jakich nie znam w moim języku obcym, a jakie chciałabym znać. Proste i genialne!). Coś na temat naszych sukcesów i wnioski z porażek.

Trochę bardziej otwieramy się na komentarze innych, jeśli swoje notatki językowe umieszczać będziemy na blogu. Ryzykujemy tym, że ktoś skomentuje nasz aktualny problem, podając na niego rozwiązanie lub wspólne z nami będzie się cieszył z osiągnięcia jakiegoś celu.

Sukces, porażka i wyzwanie

Kerstin i Lindsay mniej więcej w połowie prowadzonego wspólnie podcastu Creative Language Learning zaczęły rozpoczynać każdy odcinek od opowiadania o swoich aktualnych sukcesach, porażkach i problemach. Każda z dziewczyn podawała po kolei trzy różne rzeczy, po jednym sukcesie, porażce i problemie, po czym wspólnie rozmawiały o możliwych rozwiązaniach i komentowały nawzajem swoją naukę.

Zestawienie tych trzech elementów może być dobrym pomysłem dla każdego na opowiadanie o swojej nauce, w formie cotygodniowych (comiesięcznych?) notatek w zeszycie, na blogu albo na Facebooku. Niektórych rzeczy nie warto zatrzymywać tylko dla siebie – lepiej zmotywuje nas sukces, którym podzielimy się z kimś. Będziemy pamiętać na przyszłość nie tylko nasze uczucie w momencie, kiedy do niego doszło, ale też słowa innych ludzi na wieść o nim.

Jeśli uczysz się w tandemie, możecie wspólnie z twoim partnerem ustalić, że każde spotkanie będziecie zaczynali od takiego zestawienia (oczywiście, w języku obcym) albo regularnie będziecie przesyłali je sobie, np. mailem lub smsem. Tutaj zresztą pole do wymyślania nowych pomysłów na wzajemne sprawdzanie się jest bardzo szerokie. Dla przykładu: raz w tygodniu wysyłasz swojemu partnerowi 10 zdań do przetłumaczenia, z ostatnio poznanymi przez niego słowami, albo umawiacie się, że raz w miesiącu nagrywacie film dla siebie nawzajem – każdy mówi w języku, którego się uczy.

Grupy wsparcia dla (Nie)Anonimowych Uczących się

Podawanie do wiadomości publicznej swoich celów, stawianie sobie wyzwań, dzielenie się odkrytymi niedawno stronami, książkami, podcastami czy filmami – to wszystko jest również możliwe dzięki grupom zainteresowanych danym językiem ludzi, np. na Facebooku.

Mało wierzyłam w sens pisania na stronie grupy o tym, co ze swoim francuskim planuję zrobić w tym tygodniu. Kiedy jednak zobaczyłam, jakie plany mają inni jej członkowie, postanowiłam zmobilizować się i też coś dopisać. Podziałało to tak, że siadałam do książki do gramatyki z myślą o tym, że przecież powinnam zrobić to, co zaplanowałam, bo nie będę chciała się przyznać, że nie zobiłam nic!

Pozostałe media mniej lub bardziej społecznościowe również pozwalają wejść w grupę uczących się i w dyskusje, jakie są prowadzone na temat najlepszych metod czy stron. Używając #learninggerman czy #spanishlanguage lub innych podobnych hashtagów, dotrzemy do ludzi poświęcających czas tym samym językom, co my. Dobrym punktem są Google Hangouts – znam ludzi, którzy uczą się języków obcych wyłącznie podczas spotkań na wideoczatach Google Hangouts – z często przypadkowymi ludźmi!

Profesjonalny językowy coach

Nic nie stoi wreszcie na przeszkodzie, żeby swoją naukę oddać w ręce profesjonalisty. Tak, istnieje zawód językowego coacha. Możesz umówić się na sesję z kimś takim, jeśli czujesz, że w swojej nauce doszedłeś/doszłaś do martwego puntku – do tzw. plateau – i nie wiesz, co zrobić, żeby zacząć zauważać jakieś postępy. Pomoże ci dopasować metody nauki do twojego stylu poznawczego, rodzaju inteligencji czy trybu życia, niezależnie od tego, z jakim językiem do niego przyjdziesz. Jego rolą jest bycie nie nauczycielem, ale partnerem, to twój Best Language Buddy na życzenie!

Poza tym, po prostu podejdź do swojego nauczyciela, jeśli masz nauczyciela. Porozmawiaj z nim o tym, co cię językowo męczy i poproś o dodatkowe materialy. Będzie zachwycony!

Co sądzicie o włączaniu do nauki elementu sprawozdawczego? Zaangażowaniu przyjaciół, znajomych lub nawet ulubionych blogerów w wasze postępy i problemy językowe? Macie swoich BLB? Możecie im podziękować w komentarzach 🙂

Reklamy

Jeden Komentarz Dodaj własny

  1. Kosmet-ola pisze:

    Czas najwyższy porządnie wziąć się za naukę języka. Na szczęście znalazłam już „kumpla” językowego i w tym roku liczę na sukces. Pozdrawiam;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s