Rzuć i mów! Jak wykorzystać kości opowieści do nauki języków

dnia

Masz w ręce kilka kości do gry. Zamiast kropek, na ich ściankach znajdują się rysunki. Reguły są proste – rzucasz kośćmi i rozpoczynasz opowieść. Punktację i pozostałe zasady ustalasz samodzielnie lub w grupie. Cel gry? Czysta rozrywka, rozwijanie wyobraźni i – umiejętności językowych.

Skąd wziąć kości opowieści?

Najsłynniejsze kości opowieści to Rory’s Story Cubes. Na rynku dostępna jest wersja podstawowa, gdzie mamy do dyspozycji zestaw dziewięciu kości z różnymi rysunkami przedmiotów, np. drzewo, strzałka, lupa, potwór, uśmiechnięta twarz itd. Przydatny jest pakiet pod nazwą „Akcje”, gdzie na obrazkach znajdziemy różne czynności, czyli czasowniki. Można kupić również zestawy tematyczne – duży „Podróże” i mniejsze, takie jak „Medycyna” czy „Zwierzęta”. Sama korzystam głównie z zestawu podstawowego.

Ostatnio w sklepie duńskiej sieci Flying Tiger znalazłam trochę inne kości, nieco tańsze niż kości Rory’ego. Jakość ich wykonania jest trochę gorsza, ale z drugiej strony, zestaw symboli jest trochę bardziej uniwersalny – uśmiechnięta/płacząca twarz, telefon, rower, noc, zegar – sześć kości w zestawie.

Kości opowieści nie trzeba kupować, bo łatwo można zrobić je z papieru (narysować, wyciąć wzór i posklejać) albo nakleić obrazki na zwykłe kostki do gry. W internecie można znaleźć całe mnóstwo gotowych przykładów (polecam przeszukać Pinteresta). Więcej nawet – nie trzeba wykorzystywać kości! Wystarczą same rysunki, wtedy zamiast rzucać kośćmi, losujemy karty.

Z kim i kiedy grać?

Nawet samemu. Jeśli chcemy poćwiczyć mówienie w języku obcym w trochę bardziej niecodzienny i kreatywny sposób, rzucajmy je przed siebie na stół i próbujmy układać historię albo dialog. W grupie z pewnością jest trudniej, bo musimy odpowiadać naszym rozmówcom albo kontynuować ich własne historie, ale przez to jest też ciekawiej. Możemy zabrać kości na spotkanie z naszym partnerem tandemowym czy w większej grupie. I przede wszystkim, możemy używać ich na lekcjach języka, jako nauczyciele lub uczniowie.

Jak grać?

Warto pamiętać o tym, żeby symboli znajdujących się na kościach nie traktować bardzo dosłownie. Trudno utrzymać w ryzach narrację, jeśli obrazek przedstawiający np. piramidę łączymy tylko z piramidami właśnie i nasz bohater zmuszony jest nagle przenieść się do Egiptu.

Nie każda kość musi mieć dla opowieści równą wagę – można umówić się, że np. co piąty rzut będzie oznaczał zwrot akcji, a te nie nasuwające zupełnie żadnego ciekawego rozwiązania będą wykorzystywane do opisania np. jakiś detali przedmiotów lub osób.

17 POMYSŁÓW NA ZASTOSOWANIE KOŚCI OPOWIEŚCI:

1. Zastosowanie podstawowe: uczestnicy rozmowy rzucają kośćmi (jedną, dwiema, trzema lub nawet wszystkimi naraz) i na podstawie pojawiających się obrazków wspólnie wymyślają opowieść. Na początku można ustalić, jakie rozwiązania są zakazane, mogą nimi być np. połączenia zupełnie nielogiczne. POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany. Opowiadający mogą wspomagać się słownikiem.

2. Opowieść tematyczna: przy powtórce słownictwa z danego zakresu. Wymyślamy temat, np. thriller medyczny albo wakacje, albo prowadzenie restauracji, i staramy się inspirować obrazkami na kościach, jednocześnie starając się używać słów z danego działu. Można za użycie tych słów zarabiać dodatkowe punkty! POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

3. Opowieść z bohaterem: wariantem opowieści tematycznej jest opisywanie bohatera. Ćwiczymy wtedy słownictwo związane z wyglądem, ale też cechy charakteru, opowiadanie o przeszłości, opisywanie miejsc itd. POZIOM: od podstawowego, rozumianego tutaj jako podstawowy zasób słownictwa.

4. Opowieść z miejscem: kolejny wariant – opisywanie jakiegoś miejsca, np. domu albo sklepu, kawiarni czy restauracji. Idealne na ćwiczenie słów związanych z orientacją w przestrzeni i nazw przedmiotów. POZIOM: od podstawowego.

5. Zdania na rozgrzewkę: na samym początku spotkania czy lekcji, każdy dostaje kość i po kolei wymyśla jedno zdanie kojarzące mu się z wylosowanym obrazkiem. POZIOM: od podstawowego.

6. Sprawozdanie na rozgrzewkę: na początku spotkania każdy dostaje kilka kości i opowiada o tym, co zdarzyło się u niego/u niej w ciągu ostatniego tygodnia. Przykładowo, co jadł/jadła, co robił/robiła itd. POZIOM: od podstawowego.

7. Zdania na rozgrzewkę wielokrotnie złożone: nie jedną, ale trzema kośćmi naraz rzuca każda osoba, a jej zdanie powinno zawierać co najmniej trzy czasowniki. POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

8. Pytania na rozgrzewkę: nieco prostsza wersja rozgrzewki to ta, w której pytania zadaje nauczyciel albo ten z pary tandemowej, kto lepiej zna dany język. Pytania mogą być bardzo proste, wystarczy oprzeć je na prostym schemacie, np. „Lubisz X?” czy „Jak często robisz X?”. POZIOM: od podstawowego.

9. Pytania w grupie: nie tylko nauczyciel zadaje pytania, ale każdy po kolei losuje symbol i zadaje pytanie następnej osobie. POZIOM: od podstawowego.

10. Pytania osobiste: kości warto wziąć ze sobą na grupową wymianę językową i zadawać przy ich użyciu takie pytania, żeby lepiej poznać naszych rozmówców – pytamy wtedy o sprawy mniej banalne, niż zwykłe „skąd jesteś” i „czy dobrze się tam żyje”. Sama używałam tak kości w trzyosobowej grupce i sprawdziły się bardzo dobrze! POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

11. Opowieści osobiste: podobnie jak w poprzednim przykładzie, nie wymyślamy, tylko mówimy prawdę – coś o sobie, krążąc tematycznie wokół wylosowanych obrazków. Sprawdza się pod warunkiem, że biorący udział w rozmowie nie są bardzo nieśmiali. POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

12. Opowieści gramatyczne: macie dość rozwiązywania kolejnych ćwiczeń? Rzucajcie kośćmi i wymyślajcie zdania zbudowane na tym samym zagadnieniu gramatycznym, ćwicząc np. czas przyszły, tryb przypuszczający, warunki, przepowiadanie przyszłości. POZIOM: od podstawowego.

13. Skojarzenia: celem jest wymyślenie jak największej ilości skojarzeń z danym obrazkiem. Dobre na szeroko zakrojone powtórki. POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

14. „Mój przedmiot łączy się z…”: w myślach wybieramy sobie jakiś przedmiot i opowiadamy o nim, rzucając kośćmi i używając znajdujących się na nich symboli. Możemy opowiadać o tym, do czego się go używa („można na nim spać” – symbol nocy), z czego jest zbudowany („jest z drewna” – symbol drzewa), jak bardzo jest duży („jest o wiele mniejszy, niż wieloryb” – symbol wieloryba) itd. Pozostali oczywiście zgadują, o co chodzi. POZIOM: zaawansowany.

15. Panel ekspertów: pomysł z polskiej strony Rory’s Story Cubes. Jedna osoba rzuca 2-3 kośćmi i zdaje temat, na jaki będzie musiał wypowiedzieć się ekspert/eksperci. Ci z kolei, używając bardzo „eksperckiego” stylu, odpowiadają, korzystając ze swoich kości. POZIOM: zaawansowany.

16. Tajemnica kości: fantastyczny pomysł z forum dla nauczycieli języka angielskiego . Uczestnicy spotkania dzielą się na dwie grupy, każda ma swój zestaw kości. Rzuca nimi, robi im zdjęcie i pisze opowiadanie na ich podstawie. Następnie druga grupa musi odgadnąć, jakie kości zostały użyte. Za każde trafienie – jeden punkt! POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

17. Samotna opowieść: z kości możemy korzystać w samotności do ćwiczenia naszego języka obcego, również wymowy. Swoją opowieść możemy po prostu nagrać i słuchać, jak brzmi! Nagrywanie jednej krótkiej historyjki dziennie może być dobrym językowym wyzwaniem. POZIOM: średniozaawansowany i zaawansowany.

Tutaj możecie obejrzeć i posłuchać improwizowanych historii mojego znajomego, Antoniego Libertino (po włosku z włoskimi napisami) – korzysta z kart.

Kości opowieści często wykorzystuję do nauki, kiedy spotykam się na włoski z moją siostrą albo grupą. A wy? Korzystacie z kości opowieści w nauce języków? Na lekcjach? Macie swoje własne pomysły na to, jak je wykorzystać? Komentujcie!

Zapraszam również tutaj, na moją stronę na FB.

Reklamy

4 Komentarze Dodaj własny

  1. Świetne! Kości nie znałam. Pracuję często z obrazkami, ale te kości mi się bardzo spodobały.
    O.

    Polubienie

    1. Maria Kulis pisze:

      Też pracowałam z obrazkami i nadal je wykorzystuję, ale… jest coś w tym, że obrazki są płaskie, a w rzucaniu kośćmi jest trochę więcej akcji 🙂 Daj znać, jeśli wymyślisz jeszcze jakieś zastosowanie dla nich, chętnie je poznam! P

      Polubienie

  2. Jan Prociak pisze:

    Tej metody nie próbowałem. Chętnie sprawdzę 🙂

    Polubienie

    1. Maria Kulis pisze:

      A jako nauczyciel czy jako uczeń chcesz jej próbować? 🙂

      Polubienie

Odpowiedz na Jan Prociak Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s