Nauka języka jest jak chodzenie na siłkę. 20 powodów

dnia

Jeśli nie wiesz, jak zabrać się za swój niemiecki, to ćwicz gramatykę wtedy, kiedy nogi, a słownictwo powtarzaj w dni przeznaczone na biceps i triceps. Umawiaj się na konwersacje w dni kardio, a słuchanie nagrań w dni odpoczynku.

Porównywałam już naukę języków obcych do związków między ludźmi i do jedzenia, tym razem piszę o innym oczywistym dla mnie modelu, czyli o sporcie. Analogie nasuwają mi się w każdej rozmowie ze znajomymi, którzy nie wiedzą, co zrobić ze swoją nauką: „to jest, wiesz… to jest zupełnie jak uprawianie sportu!”. Nie martwcie się, jeśli nie wiecie, jak zabrać się w końcu za wybrany język. Bądźcie systematyczni i stale zwiększajcie poziom trudności (i zabawy).

1. I w sporcie, i w nauce języków ważne jest stawianie sobie osiągalnych i konkretnych celów. Jeśli będą za proste albo zbyt abstrakcyjne, to będziemy słabo zmotywowani, jeśli za trudne, szybko się poddamy.

2. Ważna jest regularność. 20 minut – pół godziny dziennie to dobry program, chociaż dzień odpoczynku w nauce języka nie powinien oznaczać, że nie robimy z nim nic.

3. Bez dobrego planu daleko nie zajdziemy. Chodzi przede wszystkim o plan dnia i wydzielenie czasu na naukę. Do napisania tego postu zainspirowali mnie najbardziej wszyscy językowi blogerzy, którzy przyznają, że wstają wcześnie tylko po to, żeby trochę się pouczyć – tak jak poranni biegacze, zwykle najbardziej regularni biegacze.

4. Osiągnięcie określonego poziomu nie oznacza końca pracy. Po kilku latach biegania w końcu ukończyłaś/ukończyłeś maraton poniżej trzech godzin? Znakomicie! Jednak jeśli chcesz utrzymać swój poziom i formę, nie możesz tak po prostu przestać. Również po zdaniu egzaminu językowego albo po wyjeździe na Erasmusa – język jest jak mięsień, trzeba używać go regularnie, żeby cały czas sprawnie działał.

5. Nie musimy wydawać pieniędzy. Kupowanie karnetu na siłownię lub kursu językowego to dobry pomysł, ale jeszcze lepszym jest po prostu wstanie z kanapy i wyjście do parku na półgodzinne bieganie – albo włączenie pierwszej lekcji videokursu niemieckiego na YT.

6. Są takie momenty, kiedy rozpaczliwie szukamy motywacji do tego, żeby kontynuować. I wtedy potrzebujemy kogoś lub czegoś, co pozwoli nam ją odnaleźć, może powrotu do swoich celów, może zmiany stylu nauki czy ćwiczeń.

7. Żeby iść naprzód, musimy wyjść ze swojej strefy komfortu. Sportowo nie rozwiniemy się, jeśli nie dołożymy sobie trochę więcej niż to, co przychodzi nam z łatwością. Językowo nic nie osiągniemy, jeśli nie przełamiemy się, co dotyczy przede wszystkim mówienia.

8. Liczy się powtarzanie. Tych samych ćwiczeń, tych samych ruchów do opanowania i tych samych słów czy zdań – żeby móc posługiwać się nimi bez problemu.

9. Liczy się wszechstronny rozwój. Oczywiście zakładając, że taki rozwój jest naszym celem. Jeśli chcemy wzmocnić samo mówienie albo czytanie, skupmy się na nim, pamiętając przy tym, że warto pochylić się czasem nad innymi częściami!

10. Liczy się zmienianie technik. Pozdrawiam wszystkich, którzy ograniczają się do Duolingo w swojej nauce języka, ja biegnę dalej i próbuję podręczników, aplikacji, podcastów i filmów, aż znajdę swój ulubiony zestaw – tylko po to, żeby za kilka miesięcy zmienić go.

11. Nie można przesadzić! W celu uniknięcia kontuzji i drastycznego spadku motywacji oraz zainteresowania, należy unikać wielogodzinnych sesji treningowych/językowych.

12. Rejestrowanie „stanu sprzed” i „stanu po”. Mierzenie sobie czasu przed i po wykonaniu danego planu jest podstawą w porządnym treningu, podobnie jeśli chodzi o naukę języka. Niedawno wzięłam do ręki mój podręcznik do chińskiego, który tuż po kupieniu okazał się karkołomnie trudny. Dzisiaj jest tak prosty i przyjemny w lekturze!

13. Dni, kiedy odpuszczamy. Też są ważne, bo wbrew pozorom pamięć pracuje w oparciu nie tylko o powtórki, ale też o przerwy między nimi.

14. Każdy ma swój własny styl i predyspozycje. Niektórzy wolą uczyć się na kursie, inni wybierają konwersacje od pierwszego dnia nauki. Dla jednych sport oznacza danie sobie wycisku na końcu świata, dla innych polega na regularnym uczęszczaniu na pilates. Ważne, żeby ustalić, w jaki sposób najlepiej i najszybciej przychodzą efekty naszej pracy.

15. W grupie albo w towarzystwie bywa zabawniej. I ciekawiej. Obserwujemy, jak inni dają sobie radę z tymi samymi problemami, jakie są ich wątpliwości i sukcesy. Im wychodzi – nam miałoby nie wyjść?!

16. Trener personalny jest spoko, ale samodzielnie możemy osiągnąć równie dobre rezultaty. Nie musimy mieć prywatnego nauczyciela, kiedy możemy mieć kilkunastu. Nasz rozmówca na Speaky albo HelloTalk, youtuber albo bloger: w internecie spotkamy wielu native speakerów gotowych rozwiać nasze wątpliwości.

17. Tak naprawdę – robimy to dla samych siebie. I dla nikogo innego!

18. Ale jednocześnie wiemy, jaką przyjemność sprawia nam popisywanie się swoimi umiejętnościami…

19. Świetnie rozmawia się o tej pasji z podobnie wciągniętymi znajomymi. Wymieniamy się doświadczeniami, radami, metodami, narzędziami językowymi – albo podpowiadamy sobie, jakie trasy biegowe, baseny czy skałki wspinaczkowe są najlepsze. Ponadto spory! Kłótnie o to, kto ma rację! Nic nie jest lepszym sposobem na nudę i stagnację w realizacji programu.

20. Najważniejsze to zacząć! (Albo zabrać się w końcu na porządnie). Jeśli ustalimy plan działania, dalej będzie prościej. Trzeba wyjść jednak od jednej decyzji, jednego punktu – od wyboru języka, od 15 minut dziennie, od zgromadzenia potrzebnych do treningu narzędzi.

Wystarczy tyle? A może przyszło wam do głowy jeszcze więcej porównań? Podzielcie się!

I koniecznie wpadnijcie tutaj: https://www.facebook.com/powiedzmnie/

I nawet tutaj: https://pl.pinterest.com/powiedzmnieobco/

I może jeszcze tutaj? http://powiedzmnie.tumblr.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s