TE MOMENTY podczas nauki języka

dnia

Kiedy większość swojego czasu wolnego z jakiegoś dziwnego powodu poświęcasz na naukę języka obcego (lub kilku), przechowujesz w pamięci TE MOMENTY: pierwsze zrozumiane w całości zdanie, pierwszy wydany poprawnie dźwięk. Poniżej subiektywny wybór – momentów zebranych nie tylko z moich doświadczeń.

  1. Czytasz tekst po angielsku w głowie i w Twojej głowie czytasz go z francuską wymową, zastanawiając się, co po francusku znaczy „dog” i czy nie jest to może jakiś slang.

2a. W czasie tzw. wolnych rozmyślań, pod prysznicem lub podczas jazdy tramwajem, zastanawiasz się, dlaczego w Twoim ojczystym języku brak pewnych struktur gramatycznych, które są tak przyjemne i trafne w innych językach. Jak po polsku brzmiałyby formy congiuntivo?

2b.Podobnie zdumiewa Cię, dlaczego Twój język nie posiada niektórych słów. Tak bardzo chciałbyś/chciałabyś użyć przymiotnika 厉害 na opisanie kogoś, o kim mówisz, a tak bardzo jest to niemożliwe.

  1. Podczas słuchania radia lub piosenek w Twoim języku docelowym zupełnie przypadkowo wyłapujesz Pierwsze W Całości Zrozumiane Zdanie. Czas się zatrzymuje, poruszasz się w slow motion, powoli odwracasz szeroko uśmiechniętą twarz w stronę źródła dźwięku i szepczesz do siebie „TAK!” 
  2. Rodzimy użytkownik języka, którego się nauczyłeś/nauczyłaś, w końcu orientuje się, że jesteś obcokrajowcem. Informuje Cię o tym odkryciu oznajmiając bez ogródek, że myślał, że jesteś nativem, tylko upośledzonym intelektualnie.
  3. Rodzimy użytkownik języka, którego się nauczyłeś/nauczyłaś, próbuje nieudolnie wyjaśnić Ci jakąś regułę gramatyczną, a Ty przerywasz mu i nie dość, że wyjaśniasz mu ją lepiej, to jeszcze potrafisz podać wszystkie wyjątki, których mu brakowało. Jego spojrzenie to mieszanina irytacji i zdumienia, Ty natomiast czujesz się zakłopotany.
  4. Doprowadzasz do podobnej irytacji swojego nauczyciela-native speakera, wymieniając dziesiątki Twoich ulubionych utworów muzycznych w jego języku, powieści, czasopisma, blogi, stacje radiowe i strony internetowe, jakie znasz, a o których on słyszy po raz pierwszy. I robi notatki.
  5. Spotkany przypadkowo Chińczyk mówi Ci, że mówisz po chińsku z pekińskim akcentem. Dowiadujesz się po raz pierwszy, że mówisz po chińsku z pekińskim akcentem.
  6. Spędzasz kilka dni, próbując nauczyć się wymowy jakiegoś szczególnego mlasku występującego w pewnym malezyjskim dialekcie – bezskutecznie. Zwierzasz się niejęzykowemu znajomemu ze swojej frustracji i przy okazji przez przypadek wymawiasz poprawnie ten mlask. Zaczynasz wydawać okrzyki zachwytu, zachwyt zmienia się po chwili w rozpacz – kiedy uświadamiasz sobie, że ów znajomy zupełnie nie rozumie powagi sytuacji.
  7. Tajny kod Twój i twoich znajomych mówiących w tym samym języku obcym obejmuje posługiwanie się idiomami tłumaczonymi literalnie na polski. Moglibyście stworzyć własny stand up show oparty na żartach w stylu „on odkrył ciepłą wodę”, „nazywa się Piotr” albo „sos tej dyskusji” (szkoda tylko, że widownia byłaby dość ograniczona).
  8. Mówisz w jednym języku, używając pojedynczych słów z innego języka i nie zdając sobie z tego sprawy. Podczas rozmowy po angielsku zamiast „stronger” mówisz „forter” i zastanawiasz się, dlaczego druga osoba Cię nie rozumie.
  9. Łapiesz się na tym, że nie jesteś w stanie pomyśleć o czymś i orientujesz się, że myślisz o tym w swoim języku docelowym, który jest jeszcze na niskim poziomie i pewnych słów po prostu nie znasz. Zastanawiasz się, czy istnieją na to jakieś lekarstwa lub specjalizacja na wydziale psychiatrii.
  10. Mówisz o swoich językach jak o kochankach lub przyjaciołach: analizujesz Wasze relacje, przeżywasz ciche dni, chwile euforii po wspólnie spędzonym dniu czy wieczorze. Twoje związki z nimi są na tyle silne, że masz poczucie winy i zdrady, kiedy jednym poświęcasz więcej czasu, niż innym.
  11. Tubylcy przepraszają Cię, że wzięli Cię za obcokrajowaca – twierdzą, że Twoja twarz wygląda jakoś tak nietutejszo. Wariant: tubylcy przepraszają Cię, że wzięli Cię za tubylca – twierdzą, że Twój akcent jest zbyt tutejszy (w kraju, w którym w sumie spędziłeś/spędziłaś trzy tygodnie).
  12. Oglądasz haule zakupowe, vlogi o kupowaniu butów za 15 euro i szminek za 150, filmiki DIY na temat pomocy szkolnych, czytasz portale plotkarskie, znalezione w antykwariacie kryminały, instrukcje obsługi szamponu, słuchasz reportaży o Trumpie i stacji radiowych zajmujących się masonami, kosmitami, Żydami i owczarstwem (sic.) – dlatego, że są w języku, którego się uczysz. 
Reklamy

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Maria pisze:

    Świetnie mieć takie momenty jeśli realizujesz się w czymś co kochasz. Życzę dalszych sukcesów.

    Polubienie

  2. Maria pisze:

    Świetnie mieć takie momenty jeśli realizujesz się w czymś
    co kochasz. Życzę dalszych sukcesów.

    Polubienie

  3. baixiaotai pisze:

    Dziękuję za inspirację! Ja dziś o tylko jednym, ale za to bardzo znaczącym TYM MOMENCIE: https://baixiaotai.blogspot.de/2017/11/persymony.html

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s