Po słowacku (1): Zwierzęta

Wspólna akcja blogerów zrzeszonych jako Blogerzy kulturowo-językowi, czyli W 80 blogów dookoła świata, w tym miesiącu odbywa się pod hasłem: zwierzęta.

I wiecie co? Postanowiłam, że wezmę w niej udział, tworząc pierwszy wpis z serii „po słowacku”. W polskim internecie (jak też w internecie światowym, w zasadzie) nie ma zbyt wielu materiałów do nauki słowackiego. Nie ma blogów pozwalających na zapoznawanie się ze słownictwem z danych tematów, a już na pewno nie w takiej ilości, jak tych poświęconych angielskiemu, francuskiemu czy niemieckiemu. Moim ambitnym planem jest wypełnić tę lukę – zobaczymy, na ile się to Wam spodoba!

Te nazwy są proste:

Zviera albo zvieraťa to po słowacku „zwierzęta”. Proste! Mogą być domáce, zdomácnené, lesné, divé, škodlivé, drobné albo (po słowacku: alebo) veľké.

Wśród ich imion znajdziemy nazwy prostsze i trudniejsze do zapamiętania dla nas, użytkowników języka polskiego. Te najprostsze to:

Zwierzęta dzikie:

  • jeleň
  • bobor
  • delfin
  • slon
  • žaba
  • žirafa
  • zajac
  • hyjena
  • gepard
  • lev
  • myš
  • králik
  • nosorožec
  • skunk
  • slimák
  • veverička
  • krokodíl
  • kengura

Zwierzęta domowe:

  • kanárik
  • koza
  • pes
  • kôn
  • ovca
  • kohút

Nazwy owadów:

  • motýľ
  • komár
  • osa
  • mucha

Nazwy ptaków:

  • kačka
  • jastrab
  • sova
  • páv
  • bocian
  • vrana

Te mogą być nieco trudniejsze:

  • vták – ptak
  • mravec – można domyślić się, że oznacza mrówkę, ale niekoniecznie od razu.
  • netopier
  • medveď (moje ulubione zwierzę po słowacku)
  • chrobák – żuk
  • orol – orzeł
  • los – nie LOS, łoś!
  • plameniak – flaming
  • líška – lis
  • papagáj – papuga
  • labuť – łabądź
  • vlk (drugie miejsce wśród moich preferencji – nazwa zwierza BEZ samogłosek)
  • červík – robal

Nazwy zwierząt zupełnie niepodobne:

  • žralok – rekin
  • včela – pszczoła
  • ťava – wielbłąd
  • mačka – kot, mačiatko – kocię
  • šváb [szwab] – karaluch
  • somár – osioł
  • hus – nie: nazwisko czeskiego reformatora języka i religii, tylko: GĘŚ
  • hroch – hipopotam
  • hmyz – insekt, owad
  • tučniak – nie: duża świnia, tylko: pingwin
  • prasa – nie: medium, ale: gołąb
  • potkan – szczur
  • had – wąż
  • opica – małpa… natomiast małpa w adresie mailowym to: zavináč

A teraz bonus!

Niniejszym podaję Wam link do zestawu fiszek na platformie Quizlet, zawierającego słowa trudne i najtrudniejsze z powyższego zestawu. Stworzyłam go dla Was i dla siebie, bo wciąż niektóre wypadają mi z głowy. Miłej nauki!

Co sądzicie o pomyśle publikowania materiałów do nauki słowackiego? Podoba Wam się taka forma, z podziałem na stopnie trudności i linkiem do fiszek? Dajcie znać w komentarzach albo napiszcie do mnie!

A jeśli interesują Was wpisy dotyczące nazw zwierząt (i samych zwierząt) w innych językach, koniecznie sprawdźcie inne blogi (lista poniżej). I zastanówcie się, czy nie warto dołączyć do Kulturowo-Językowych? Jeśli tak – piszcie na adres blogi.jezykowe1@gmail.com.

80blogow

ANGIELSKI:
ANGIELSKA HERBATA – ANGIELSKIE IDIOMY ZE ZWIERZĘTAMI W TLE
ANGIELSKI C2 – ‘-INE’ ZWIERZĘCA KOŃCÓWKA
CHIŃSKI:
BIAŁY MAŁY TAJFUN – PODSTAWOWE CHIŃSKIE ZWIERZĘTA I
FIŃSKI:
SUOMIKA – JAK ZWIERZĘTA MÓWIĄ PO FIŃSKU?
FRANCUSKI:
FRANÇAIS MON AMOUR – FRANCUSKIE IDIOMY ZE ZWIERZĘTAMI
WE ARE ONLINE – JAK SIĘ MAJĄ KOTY WE FRANCJI
ZABIERZ SWEGO LWA – FRANCUSKI DELFIN
GRUZIŃSKI:
GRUZJA OKIEM NIEOBIEKTYWNYM – KROWY, ŚWINIE, KONIE I INNI UŻYTKOWNICY DRÓG
HISZPAŃSKI:
HISZPAŃSKI DLA POLAKÓW – GDZIE CHOWAJĄ SIĘ HISZPAŃSKIE ZWIERZĘTA?
HISZPAŃSKI NA LUZIE – UCIEKAJĄCY ZAJĄC I SKOŁOWANA KUROPATWA, CZYLI HISZPAŃSKIE FRAZEOLOGIZMY ZE ZWIERZĘTAMI
JAPOŃSKI:
JAPONIA-INFO.PL – JAK POLICZYĆ PŁETWALE BŁĘKITNE?
KIRGISKI:
KIRGISKI.PL – KIRGISKIE NAZWY ZWIERZĄT
NIEMIECKI:
NIEMIECKI PO LUDZKU – CIEKAWE NAZWY “ZWIERZĄT” W JĘZYKU NIEMIECKIM
NIEMIECKI W DOMU: ZWIERZĘTA DOMOWE W NIEMCZECH.
ROSYJSKI:
DAJ SŁOWO – HISTORIA O PSIE ANNY POLITKOWSKIEJ
DAGATLUMACZY – ZWIERZĘTA Z MROŹNYCH KRAIN
SŁOWACKI:
POWIEDZ MNIE! – ZWIERZĘTA PO SŁOWACKU
SZWEDZKI:
SZWECJOBLOG – SEKRETNE ŻYCIE SZWEDZKICH NAZW ZWIERZĄT
TURECKI:
TURCJA OKIEM NIEOBIEKTYWNYM – TRZY ZWIERZĘCE SYMBOLE ANKARY
Reklamy

10 Comments Add yours

  1. MG pisze:

    Próbowałem się kiedyś uczyć słowackiego, ale nauczycielka z kursu skutecznie mnie do tego zniechęciła 😉

    Dobrych miejsc w sieci do nauki słowackiego po polsku faktycznie jest mało, więc jeśli masz czas i ochotę się temu poświęcić – do dzieła! To piękny język (uwielbiam wykonanie „Let it go” z „Frozen” po słowacku) i tak podobny do polskiego, że metody nauki trzeba przemyśleć. Zaczynanie od rozmówek w sklepie i na poczcie może być trochę nudne.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Maria Kulis pisze:

      W jaki sposób Cię zniechęciła? 🙂
      Masz rację co do podstawowych rozmówek, bywa to nudne, ale z drugiej strony, mimo wszystko na każdym poziomie słownictwa w słowackim trafiasz na słowa, których nie jesteś w stanie rozpoznać albo wymyślić. Nawet na A1! Według mnie rozwiązaniem byłyby książki/materiały porządkujące naukę według takiego schematu, jaki zaproponowałam w tym wpisie.

      Polubienie

      1. MG pisze:

        Częściowo miało to związek właśnie z trudnością nauki słowackiego w Polsce. Jedyny kurs był w ambasadzie Słowacji na Starym Mieście w Warszawie, wieczorami. Dojeżdżałem z daleka, po pracy, a potem miałem jeszcze dłuższą podróż do domu. Nie byłoby to problemem, gdyby kurs był ciekawy, ale nauczycielce nie szło zbyt dobrze. Miała przygotowanie merytoryczne, ale była dość nieprzyjemna w obyciu, przerywała w pół słowa, gdy ktoś próbował złożyć do kupy całe zdanie i źle coś odmienił, spóźniała się i przedłużała zajęcia, itd. Poza tym przerabialiśmy głównie właśnie scenki w stylu „poproszę kanapkę i sok pomarańczowy”. Materiał był nudny i niewiele tylko zmodyfikowany pod kątem uczenia Polaków. Większość słówek łapaliśmy od razu, a potem tylko żmudnie wałkowaliśmy odmianę, bo przecież te końcówki są inne niż w polskim i jak nie zapamiętamy, to zrobimy błąd i co wtedy? Co wtedy??!! 😉

        Poza tym odnoszę wrażenie, że w Polsce w ogóle jakoś mało interesujemy się Słowacją. Pochodzę z Sosnowca, czyli niby południe Polski, ale pierwszy raz w słowackich Tatrach byłem dopiero kilka lat temu, długo po tym, jak wyprowadziłem się do Warszawy. A jest tam taaaak super… W zasadzie dla całej południowej Polski Słowacja mogłaby być świetnym miejscem na tanie i fajne spędzenie wakacji. Wystarczyłoby tylko język trochę ogarnąć, za pomocą jakiegoś dobrego podręcznika, lub krótkiego kursu nastawionego specjalnie na polskiego ucznia.

        Polubienie

  2. Maria Kulis pisze:

    Zdecydowanie zgadzam się z tym, że kursy dla Polaków (tudzież innych narodowości słowiańskich) powinny być ściśle do ich wymagań dopasowane, i że nie powinno się tracić czasu na materiały na poziomie rozmówek. Jak najwięcej mówienia i osłuchiwania się, takie mam zdanie 🙂

    A co do Słowacji – ooo, jesteś z Sosnowca? Dlaczego przeprowadziłeś się tak daleko od słowackich gór? 🙂 To faktycznie wspaniałe miejsce na spędzanie czasu, ja z Krakowa mam tam bardzo blisko i czasami zdarza mi się tam zapędzić. Byłeś w Słowackim Raju?

    Polubienie

    1. MG pisze:

      Nie. Byłem w okolicach Liptowskiego Mikulasza. Wspiąłem się wtedy na Banikov i na Sivy Vrch. Bardzo ładny kawałek świata 🙂 Od tego czasu odwiedzałem zachodnią Słowację jeszcze kilka razy, ale nie na długo. Przejechałem Niżne Tatry na rowerze w deszczu. (Rower się zepsuł, ale na szczęście jak już dojechałem do Bańskiej Bystrzycy 🙂 ).

      Do Warszawy przeprowadziłem się już w 2000 roku, na studia. Obecnie mieszkam w Berlinie. Ale kiedyś wrócę.

      Polubienie

  3. Bardzo podoba mi się słowo „potkan”, choć zwierzę, do którego się odnosi już niekoniecznie. 😉

    Polubienie

  4. baixiaotai pisze:

    karaluch u Słowaków to jak prusak u Polaków 😀

    Polubienie

  5. No to pozdrawiam jako osoba zainteresowana językiem i kulturą kraju regularnie mylonego ze Słowacją! 🙂 Językowo nawet bardziej podobnego do słowackiego i polskiego niż do sąsiadów z Południa 🙂 Także wypełniam lukę….

    Polubienie

  6. Kirgiski.pl pisze:

    Ten wielbłąd to najwyraźniej naleciałość z języków turkijskich. W wielu z nich, jeśli nie wszystkich, nazywa się podobnie. Być może trafił w tej postaci do słowackiego poprzez węgierski.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s